poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Od Insomni

Westchnęłam cicho wstając z łóżka patrząc na mały licznik, mówiący 06. Wygrzebałam spod łóżka karton z bronią i wybrałam pierwszy lepszy pistolet. Przebrałam się szybko i wyszłam na zewnątrz, na coś w stylu patrolu. Chodząc do okoła zaczęłam myśleć nad swoimi życiowymi błędami. Co gdybym nie namawiała Gava do tej całej "rebelii"? Czy żylibyśmy tak jak teraz? W pewnym momencie usłyszałam szelest obok mnie. Nie myśląc za bardzo strzeliłam w tamtą stronę, by później zobaczyć trupa zmutowanej papugi i usłyszeć zrezygnowany jęk.
- Trzecia z rzędu. Dajcie spokój z zabijaniem moich papug! - usłyszałam, by później zobaczyć znajomą twarz.

<Ktosiek?>